
BNEP – biuro tworzące wzory dla przemysłu
Początki koncepcji Zakładu Ceramiki i Szkła Instytutu Wzornictwa Przemysłowego sięgają końca lat 40. kiedy Wanda Telakowska, jako urzędniczka Ministerstwa Kultury i Sztuki szuka formuły, która pozwoli wpływać na poziom produkcji przemysłowej i dostarczać do fabryk gotowe wzory produktów, w tym wzory ceramiki. Dzięki działaniom Telakowskiej 28 stycznia 1947 zostaje wydane zarządzenie Ministra Kultury i Sztuki w sprawie utworzenia Biura Nadzoru Estetyki Produkcji do współdziałania z ministrem przemysłu. Biuro Nadzoru Estetyki Produkcji ma na celu „ocenianie jakości estetycznej plastycznych form produkcji, dostarczanie wzorów oraz modeli (do fabryk) oraz poradnictwo, organizowanie współdziałania odpowiednio przygotowanych plastyków z wytwórczością, propagowanie udziału sztuki w zaspokajaniu potrzeb gospodarczych, prowadzenie prac badawczych”.
Wrocławskie początki
Wśród utworzonych przez BNEP pracowni jest również Doświadczalna Pracownia Ceramiczna, otwarta 4 października 1948 przy Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Jej zadanie określono jako „tworzenie modeli według projektów rysunkowych oraz ich przystosowanie do produkcji masowej, jak również szkolenie artystów pod względem technicznym, a pracowników fabrycznych pod względem artystycznym’. Do kierowania nią Wanda Telakowska pozyskuje Mieczysława Pawełkę, znajomego z warszawskiej ASP, rzeźbiarza pracującego przed wojną w dużych zakładach w Chodzieży i Włocławku. Wrocławska pracownia eksperymentalna pod kierownictwem Pawełki to rodzaj „poligonu” do testowania wzorów i rozwiązań. Wrocławska uczelnia artystyczna jest miejscem nieprzypadkowym, bo to właśnie ona od początku istnienia ma związek ze szkłem i ceramiką. Przede wszystkim jednak jest blisko potencjału, jakim są poniemieckie fabryki ceramiczne gęsto rozrzucone po Dolnym Śląsku. I to właśnie one potrzebują wzorów. Nowa władza ma ambicje, aby nie produkować według niemieckich szablonów i katalogów, chce przestawić produkcję na wzory rodzime.
Wzory muszą mieć zbyt
Równocześnie z wrocławską pracownią doświadczalną „w terenie”, w warszawskim BNEP powstaje stanowisko Inspektora do spraw ceramiki i zostaje nim Maria Sobolewska. W zakresie jej obowiązków jest nawiązanie i utrzymywanie kontaktów z instytucjami mającymi za zadanie organizację produkcji i zbytu ceramiki i szkła. Widać całościową koncepcję rozwoju dla tej gałęzi projektowania i dla planowanego Zakładu: od tworzenia projektów, prototypów produkcyjnych do organizacji ich – jak byśmy dziś powiedzieli – marketingu i sprzedaży. Nawiązana zostaje współpraca z Polskim Towarzystwem Handlu Zagranicznego „Varimex”, z Centralą Eksportowo-Importową Przemysłu Mineralnego „Minex” oraz z Centralnym Zarządem Przemysłu Mineralnego. Chodzi o to, by nie tylko generować wzory, wdrażać je do produkcji, ale także by przewidzieć i zaplanować ich popyt i sprzedaż.
IWP – profesjonalne zaplecze dla Zakładu
W 1950 BNEP zostaje zamieniony na Instytut Wzornictwa Przemysłowego, instytucję o profilu wyraźnie badawczym i eksperymentalnym. W roku 1951 Wanda Telakowska otwiera w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego Zakład Ceramiki i Szkła, od początku planowany jako miejsce nie tylko tworzące koncepcje, ale zgodnie z pierwotnym założeniem mające być placówką projektowo-produkcyjną, z pełnym wyposażeniem technicznym, pozwalającym na tworzenie i dostarczanie przemysłowi projektów uprzednio sprawdzonych w warunkach zbliżonych do produkcyjnych. To dzięki obserwacjom wypracowanym w Pracowni Doświadczalnej we Wrocławiu, Telakowska rozumie, że Zakład Ceramiki i Szkła musi mieć profesjonalne zaplecze produkcyjne: modelarnię, malarnię, a przede wszystkim piec do wypału ceramiki – w przeciwnym razie, tworzone tu wzory nie osiągną jakości prototypu produkcyjnego.
Pierwszym szefem Zakładu Ceramiki i Szkła zostaje inżynier Henryk Krawczyk (1951-52), po nim kierownictwo obejmuje inżynier Eryk Różewicz (1952-56), a ostatnią szefową jest Maria Sobolewska (1957-68).
Od początku IWP przykłada ogromną wagę do zagadnienia przydatności i adaptowalności do produkcji tworzonych projektów. W roku 1950 w Dziale Badań Naukowych Instytutu Wzornictwa Przemysłowego został zatrudniony były pracownik „Minexu”, jednej z central handlu zagranicznego, odpowiedzialnej za eksport szkła i ceramiki, ekonomista Walenty Czajkowski. To jemu powierzono opracowanie planu wdrożeniowo-handlowego dla mających powstać projektów szkła, kryształów i ceramiki. Także Walenty Czajkowski nadzorował budowę budynku „B”, którego połowę postanowiono przeznaczyć dla Zakładu Ceramiki i Szkła. Specjalnie pozyskano ekonomistę-praktyka i sprawnego organizatora, aby nadać powstającej pracowni cechy realnego warsztatu. Opracowaniem ogólnych założeń projektowych dla tegoż warsztatu ceramicznego zajęła się, znów – przy pomocy fachowców z przemysłu – Maria Sobolewska.
Co pokazały konkursy
Profesjonalne zaplecze ceramiczne zaplanowano w budynku „B” Instytutu Wzornictwa przy ulicy Długiej 10 w Warszawie, którego wschodnią część, zgodnie z planem, zajęły pracownie Zakładu Ceramiki i Szkła. To tu zorganizowano piecownię, modelarnię, magazyny, formownię i malarnię – czyli kompletny ciąg rzemieślniczy. Zatrudniono pracowników – plastyków i techników. Zaplanowano długofalowe działania:
– organizację kursów szkoleniowych dla plastyków i pracowników przemysłu,
– organizację konkursów na nowe projekty oraz pomoc w tworzeniu ośrodków wzorcujących przy zakładach ceramicznych.
Na początku istnienia Zakładu Ceramiki i Szkła, gdy nie było jeszcze przyzakładowych ośrodków wzorcujących, oczekiwano, że to on dostarczy nowych projektów naczyń stołowych i galanterii. W roku 1951 kierownictwo Zakładu nie mało jeszcze projektów własnych, dlatego ogłosiło konkursy otwarte na dwa typy projektów: porcelanowy serwis stołowy i rzeźbę ceramiczną. Ale projekty, które pozyskano w wyniku konkursu objawiały powszechną wśród ich twórców nieznajomość technologii tworzywa porcelanowego. A także naiwność zamawiających z IWP, którzy oczekiwali od otwartego rynku odpowiedzi na konkurs wymagający wysokiego stopnia profesjonalizacji.
Mimo niskiego poziomu zgłoszeń w obu konkursach udało się spośród projektów rzeźby ceramicznej wybrać kilka utrzymanych w konwencji realistycznej figurek, które wprowadzono do produkcji. Ale porcelanowy serwis stołowy dalej wymagał zaprojektowania, bo jedyna propozycja jaka pojawiła się i była do zaakceptowania pochodziła od profesor Julii Kotarbińskiej, wybitnej projektantki i jeszcze przedwojennej ekspertki z zakresu ceramiki. Fiasko konkursu uświadomiło Wandzie Telakowskiej i szefowi Zakładu, Henrykowi Krawczykowi, że pilnie potrzebują przygotowanych do projektowania pracowników i że jedyną drogą uzyskania profesjonalnych projektantów jest samodzielne wykształcenie ich w IWP. Dlatego od roku 1952 zaczęto nie tylko intensywnie wyposażać pomieszczenia Zakładu, ale także przyjmować ludzi na etaty.
Nowi pracownicy, nowe wyzwania
Do pracy przyjęto cztery artystki: Hannę Szczepkowską-Mickiewicz, Danutę Duszniak, Zofię Palową i Zofię Przybyszewską, oraz modelarzy: Romualda Sztajkowskiego, Władysława Adamiaka i Władysławę Iwanicką. Po odejściu Hanny Szczepkowskiej-Mickiewicz, do zespołu projektantek dołączyły Zofia Galińska i Wanda Manteuffel. Jakkolwiek zespół pracowników udało się skompletować dość szybko, tak wyposażanie pracowni postępowało bardzo wolno. Brakowało profesjonalnych narzędzi modelarskich, które w efekcie pracownicy projektowali sami, opierając się bardziej na własnej intuicji niż na profesjonalnym know-how. Narzędzia modelarskie na zlecenie uczących się ceramików wykonywał zakład mechaniczny Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Dziś trudno w to uwierzyć, ale przez kilka lat jedynymi urządzeniami warsztatowymi Zakładu były krążki modelarskie.
Po pierwsze – kształcenie
Plastyczki zatrudnione w Zakładzie Ceramiki i Szkła były absolwentkami Akademii Sztuk Pięknych po kierunkach rzeźba, malarstwo, grafika – brakowało im jakiegokolwiek doświadczenia warsztatowego z zakresu ceramiki. Tym bardziej nie miały żadnego doświadczenia w projektowaniu form dla masowej produkcji przemysłowej, gdyż Akademie w tamtym okresie trzymały się koncepcji „sztuki czystej” i wyższa edukacja w zakresie projektowania form użytkowych w Polsce nie istniała. Dlatego na początku działania Zakładu Ceramiki i Szkła skupiły się wokół kształcenia nowych kadr, co stało się absolutnym priorytetem. Uznano, że zatrudnione artystki mają kompetencje artystyczne, natomiast brakuje im elementu warsztatowego z zakresu ceramiki – i ten należało do ich edukacji dołożyć.
Dla nowozatrudnionych praca w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego była też szansą na stałe źródło utrzymania, rozwój zawodowy i nauczenie się nowego zawodu. W PRL-u praca w instytucie badawczym była jednym z najlepszych wariantów funkcjonowania, dziś powiedzielibyśmy „kariery” dla artystki.
Lekcje mistrzowskie
Nauczanie ceramiki odbywało się na miejscu, w IWP, gdzie wykorzystywano kompetencje, umiejętności techniczne i wiedzę własnych fachowców: Zbigniewa Michała Stadnickiego i Władysława Adamiaka, którzy przekazywali swoje umiejętności i wiedzę techniczną w trakcie realizacji pionierskich projektów. Równocześnie adeptki Zakładu Ceramicznego wyjeżdżały na praktyki do zakładów przemysłowych, które z rozmachem organizowała dla nich Wanda Telakowska, znająca wartość kontaktu z linią produkcyjną i organizacją produkcji w ogóle. W razie potrzeby zapraszano fachowców z przemysłu, inżynierów-ceramików którzy oceniali powstające projekty.
Odpowiedzialna za doszkalanie była doświadczona pedagożka – Stefania Zbyszewska, kierownik Zakładu Szkolenia IWP. Z dzisiejszego punktu widzenia imponujący jest fakt, że każdy z pracowników Zakładu otrzymywał osobistego konsultanta-mentora. Każdy nowo zatrudniony mógł wyjechać na praktykę, zapisać się na kursy doszkalające, nawiązać kontakt z wyższą uczelnią, uzupełnić studia, zrobić dyplom – w czym wspierano pracowników, którym wojna studia przerwała.
Ogromną wagę w kształceniu projektantów miał według założycielki i szefowej Instytutu rysunek. Telakowska już w okresie przedwojennym postulowała nauczanie rysunku jako podstawy edukacji estetycznej. Dlatego do prowadzenia zajęć rysunkowych z natury w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego pozyskała Hannę Rudzką-Cybisową, wybitną malarkę i pedagożkę. Stałą konsultantką artystyczną projektów była kolejna wybitna osobowość – profesor Julia Kotarbińska.
Praktyczne doszkalanie odbywało się na Kursach Doskonalenia Zawodowego, po których pracownicy Zakładu Ceramiki i Szkła zdawali egzaminy na mistrzów modelarskich lub formierskich. Przypominało to edukację szkoły Bauhaus, gdzie uczono najpierw warsztatu, a potem teorii. W IWP po egzaminach rzemieślniczych niektórzy pracownicy kończyli kursy kreślarskie. Ale obowiązkowo wszyscy odbywali praktyki w zakładach ceramicznych.
Pierwsze projekty
Powstające w Zakładzie projekty stanowiły odpowiedź na zapotrzebowanie przemysłu. Równocześnie przeglądy ofert rynkowych prowadzone przez Komisje Selekcyjne dowiodły, że produkowane dotychczas wzory galanterii nadają się w większości do wycofania. Pracownice Zakładu Ceramiki i Szkła wzięły się więc za projektowanie nowych wzorów galanterii użytkowej, zgodnych z wymogami użytkowymi i nowym kanonem estetycznym:
– wazonów,
– popielniczek,
– bombonierek,
– serwisów śniadaniowych,
– serwisów obiadowych.
Naukowo dla barów mlecznych
W latach 1953–1955 powstają pierwsze prace naukowo-badawcze dotyczące projektowania naczyń dla zakładów zbiorowego żywienia: barów szybkiej obsługi i barów mlecznych. Dla wzorcowych barów potrzebna była wzorcowa zastawa stołowa. Zadanie jej zaprojektowania dostały Zofia Przybyszewska i Zofia Palowa.
Projektantki miały przygotować dwa niezależne zestawy naczyń, zgodne z wymogami funkcjonalnymi i higienicznymi. Cały zespół pracował nad określeniem typów naczyń. Analizując jadłospisy barów mlecznych ustalono, że zestaw powinien obejmować: kubek ½ litra, kubek ¼ litra, talerz głęboki, talerz płaski, talerz deserowy, solniczkę, miseczkę do jajecznicy, tackę.
Najważniejszy był kubek półlitrowy – miał aż pięć wytycznych projektowych, m.in. łatwość mycia i brak uchwytów, aby można było sztaplować kubki.
Zestaw A Zofii Palowej nie wszedł do produkcji, wdrożono za to zestaw B autorstwa Zofii Przybyszewskiej – znany z barów mlecznych w całej Polsce.
Nowa ekipa, nowe otwarcie
Na przełomie lat 1953/54 zmienia się kierownictwo Zakładu Ceramiki i Szkła. Odeszli Stadnicki i Krawczyk, nowym szefem został Eryk Różewicz. Zatrudniono nowych techników oraz – najważniejsze – w roku 1955 uzyskano etaty dla absolwentów warszawskiej ASP: Lubomira Tomaszewskiego, Mieczysława Naruszewicza, Hanny Orthwein oraz Zdany Kosickiej. Razem z Henrykiem Jędrasiakiem stworzyli oni „wielką czwórkę”. To ten zespół stworzył podstawy stylu „rzeźby kameralnej IWP”, znanej jako figurki ćmielowskie.
Figurki – przewrót w porcelanie
Nowozatrudnieni projektanci zaproponowali figurki ultranowoczesne – syntetyczne, uproszczone, malowane dużymi plamami koloru. Ich styl cechował się oryginalnym spojrzeniem na zwierzęta oraz smukłe sylwetki ludzi, często w modnych kreacjach, a także motywami egzotycznymi. Figurki szybko stały się hitem i były eksportowane m.in. do USA i Japonii.
Trzy piece i wzorcowa pracownia
W 1957 kierownictwo Zakładu objęła Maria Sobolewska. W tym samym roku uruchomiono piec gazowy do wypału porcelany, który początkowo uległ awarii, co doprowadziło do zaostrzenia nadzoru. Pod koniec lat 50. Zakład miał trzy piece: gazowy (1400°C), superkantalowy (1600°C) i piec do dekoracji (1100°C). Dzięki temu stał się jedyną tak nowoczesną pracownią ceramiki szlachetnej w Polsce.
Ina i Dorota idą w wielki świat
W Zakładzie projektowano również serwisy obiadowe i kawowe. Najsłynniejsze – „Ina” i „Dorota” autorstwa Lubomira Tomaszewskiego (1961–62) – były nowatorskie technologicznie, eliminowały elementy doklejane i miały obliczaną ergonomię. Zdobyły złoty medal na wystawie ICSID w Paryżu (1963). Rosenthal chciał je kupić do własnej produkcji.
Sprzedaż i produkcja
Serwisy do 1965 roku wypalano w Zakładzie i sprzedawano głównie w sklepie IWP na ul. Brackiej. Figurki produkowały m.in. zakłady w Ćmielowie i Bogucicach. Zakład stworzył ok. 30 wzorów szkła użytkowego.
Likwidacja
W 1968 Zakład Ceramiki i Szkła IWP został zlikwidowany. Zaplecze rozproszono, piece zniszczono, a pracownicy przenieśli się do Instytutu Szkła i Ceramiki.
Wybrane figurki ceramiczne zaprojektowane w Zakładzie Ceramiki i Szkła IWP
1956
1. Lis skradający się duży – proj. Lubomir Tomaszewski
1957
2. Perkoz – proj. Mieczysław Naruszewicz
3. Pingwin duży – proj. Mieczysław Naruszewicz
4. Kot światło księżyca – proj. Henryk Jędrasiak
5. Lis siedzący – proj. Mieczysław Naruszewicz
6. Ryba – proj. Henryk Jędrasiak
7. Wielbłąd – proj. Lubomir Tomaszewski
1958
8. Dziewczyna siedząca – proj. Henryk Jędrasiak
9. Sudanka – proj. Henryk Jędrasiak
10. Seksbomba – proj. Henryk Jędrasiak
11. Meksykanka – proj. Lubomir Tomaszewski
12. Kiwi – proj. Lubomir Tomaszewski
13. Dudek – proj. Mieczysław Naruszewicz
14. Czapla – proj. Mieczysław Naruszewicz
15. Antylopa Gnu – proj. Henryk Jędrasiak
16. Byczek Corrido – proj. Mieczysław Naruszewicz
17. Pantera – proj. Mieczysław Naruszewicz
18. Sowa – proj. Hanna Orthwein
1959
19. Toaleta poranna – proj. Lubomir Tomaszewski
20. Śpiewaczka – proj. Lubomir Tomaszewski
21. Zuzanna w kąpieli – proj. Lubomir Tomaszewski
22. Siłacz – proj. Lubomir Tomaszewski
23. Bocian – proj. Mieczysław Naruszewicz
24. Mazowsze – proj. Mieczysław Naruszewicz
25. Mamut – proj. Lubomir Tomaszewski
26. Bawół afrykański – proj. Lubomir Tomaszewski
1960
27. Łoś – proj. Mieczysław Naruszewicz
1965
28. Relaks – proj. Lubomir Tomaszewski
29. Dziewczyna z dzbanem – proj. Lubomir Tomaszewski
30. Dziewczyna w spodniach – proj. Lubomir Tomaszewski
31. Paw – proj. Mieczysław Naruszewicz

Date:
3 grudnia 2025
